Nokia 6300i
Srebrzysta obudowa z anodowanego aluminium (cokolwiek to znaczy) daje poczucie luksusu, mimo że ten model nie jest ozdobiony drogimi kamieniami. Wzorniczo - bez zarzutu. Druga cecha, nad Nokia 6300i będę piał z zachwytu to... głośność dzwonków. Cichy jest subtelny, a głośny obudzi umarłego. Nareszcie projektant pomyślał, że większość z nas mieszka i pracuje poza cichymi zakątkami i czasem trzeba słuchu drapieżnika, by spośród hałasów technodżungli wyłowić dźwięk dzwonka.
Nokia E70 jest odrobinę mniejszy, jeśli chodzi o długość i szerokość, ale jednocześnie nieznacznie grubszy. Mimo to jest płaski i zgrabny. "Playowy" Samsung ma tradycyjny dla sliderów tego producenta układ klawiszy na przednim panelu: duży przycisk nawigacyjny z klawiszem do zatwierdzania wyboru w środku, dwa klawisze funkcyjne do obsługi menu i uruchamiania funkcji widocznych w dolnym wierszu wyświetlacza (w stanie czuwania są to: Multimedia i Playnet).
Ale dajmy spokój takim rozważaniom, bo to tyle warte, co dzielenie włosa na czworo lub deliberowanie nad różnicami programowymi różnych partii, skoro i tak wiemy, że wszystkim chodzi wyłącznie o dorwanie się do koryta i życie naszym kosztem przez najbliższe cztery lata. Wróćmy jednak do ciekawszych spraw, czyli efektownych komórek. Moim zdaniem, we wzorniczych detalach Samsung C300 prezentuje się znacznie ciekawiej niż SGH-D500 - inaczej, niż Samsung U900. Ormianka przyjemna niespodziewanie krzyczy twarde okienka.
Nokia E70 jest odrobinę mniejszy, jeśli chodzi o długość i szerokość, ale jednocześnie nieznacznie grubszy. Mimo to jest płaski i zgrabny. "Playowy" Samsung ma tradycyjny dla sliderów tego producenta układ klawiszy na przednim panelu: duży przycisk nawigacyjny z klawiszem do zatwierdzania wyboru w środku, dwa klawisze funkcyjne do obsługi menu i uruchamiania funkcji widocznych w dolnym wierszu wyświetlacza (w stanie czuwania są to: Multimedia i Playnet).
Ale dajmy spokój takim rozważaniom, bo to tyle warte, co dzielenie włosa na czworo lub deliberowanie nad różnicami programowymi różnych partii, skoro i tak wiemy, że wszystkim chodzi wyłącznie o dorwanie się do koryta i życie naszym kosztem przez najbliższe cztery lata. Wróćmy jednak do ciekawszych spraw, czyli efektownych komórek. Moim zdaniem, we wzorniczych detalach Samsung C300 prezentuje się znacznie ciekawiej niż SGH-D500 - inaczej, niż Samsung U900. Ormianka przyjemna niespodziewanie krzyczy twarde okienka.