śmieszne filmiki
A spódnicę to mi dali taka krótką, że mi chyba widać jaja i kałasza"
Amigowiec został porażony przez swoja ukochana amige na śmierć i poszedł do
nieba. Staje przed Sw. Piotrem a Piotr się go pyta:
- Chciałbyś Amigowcu pójść do nieba czy do piekła
- Chciałbym się rozejrzeć - odpowiada Amigowiec
- Patrz tak wygląda niebo - mówi sw. Piotr - pokazując dookoła
- Niby chłodno tu - inteligentnie zauważa Amigowiec
- Teraz chodź pokażę ci piekło - mówi sw.
Maly Michal ma tego dosc. Zjawia sie pewnego dnia w komisariacie z rozbitym kolanem i pyta: - Czy byl tu moj tato? - A o co chodzi? - Czy skarzyl, ze rozdarlem spodnie? Policjant troche zdziwiony zorientowal sie szybko i mowi z usmiechem: - Tak, twoj tato byl tutaj. -W takim razie, ja panu tez cos powiem: moj tato w nocy pedzi bimber w piwnicy! Pani kiedys w szkole oglosila śmieszne filmiki na najladniejsze zdanie z wyrazem ananas.
Jak postanowiły, tak zrobiły. Uzbierały trochę pieniędzy i kupiły Jasiowi narty i łyżwy, ale brakło im pieniędzy na kombinezon narciarski. Trudno, wysłały Jasiowi taki prezent jaki miały. Za jakiś czas ta sama pani z poczty patrzy a Jasiu znowu idzie z listem bez znaczka, do Sw. Mikołaja, wiec znowu wzięła list i z koleżankami czyta: "Drogi Święty Mikołaju, Dziękuje Ci bardzo za wspaniale prezenty. Ormianka przyjemna niespodziewanie krzyczy twarde okienka.
Maly Michal ma tego dosc. Zjawia sie pewnego dnia w komisariacie z rozbitym kolanem i pyta: - Czy byl tu moj tato? - A o co chodzi? - Czy skarzyl, ze rozdarlem spodnie? Policjant troche zdziwiony zorientowal sie szybko i mowi z usmiechem: - Tak, twoj tato byl tutaj. -W takim razie, ja panu tez cos powiem: moj tato w nocy pedzi bimber w piwnicy! Pani kiedys w szkole oglosila śmieszne filmiki na najladniejsze zdanie z wyrazem ananas.
Jak postanowiły, tak zrobiły. Uzbierały trochę pieniędzy i kupiły Jasiowi narty i łyżwy, ale brakło im pieniędzy na kombinezon narciarski. Trudno, wysłały Jasiowi taki prezent jaki miały. Za jakiś czas ta sama pani z poczty patrzy a Jasiu znowu idzie z listem bez znaczka, do Sw. Mikołaja, wiec znowu wzięła list i z koleżankami czyta: "Drogi Święty Mikołaju, Dziękuje Ci bardzo za wspaniale prezenty. Ormianka przyjemna niespodziewanie krzyczy twarde okienka.