Prezent dla brata
Na łóżku tata Jasia z mama uprawiają sex.
W łóżku była dziura.
W pewnej chwili Jasio krzyczy:
-Małgosiu ja nie gram, jakiś h** zagląda mi w karty!!!
Wchodzi pani do klasy i widzi, ze Małgosia wychodzi zza firanki i poprawia
sobie spódniczkę. Po chwili wychodzi Jasio i podciąga sobie rozporek. Pani pyta
Jasia, co oni tam z Małgosia robili. Jasio:
-Nie wiem, jak to się nazywa, ale to będzie moje hobby do końca życia.
Pewna dziewczynka postanowiła zrobić babci prezent i nagrać jej na imieniny
płytę z życzeniami.
Mikołaja. Jako ze list bez znaczka nie miał szansy dojść nigdzie, wiec z koleżankami stwierdziły, ze przeczytają. Jak postanowiły tak zrobiły, no i czytają: "Drogi Święty Mikołaju, Pisze do Ciebie ten list, ale pewnie i tak nie dojdzie, bo nie stać mnie nawet na znaczek. Pochodzę z bardzo biednej rodziny i nie stać nas nawet na jedzenie. Ale zawsze marzyłem Sw. Mikołaju, żeby dostać pod choinkę narty, łyżwy i kombinezon narciarski, i pisze ten list bo może tym razem stanie się cud i spełnią się moje marzenia..." Panie z poczty przeczytały, wzruszyły się losem Prezent dla brata i postanowiły zrobić mu niespodziankę, i kupić mu prezenty pod choinkę.
Siada brunetka: - Myślę, że jestem zgrabna... Zabiło ją. Siada ruda: - Myślę, że jestem mądra... Zabiło ją. Siada blondynka: - Myślę... Zabiło ją. Przychodzi blondynka do koleżanki i prosi o szminkę. - Po co ci? - pyta koleżanka. - Bo mam za słabe rumieńce, a spotkałam ekstra faceta i chcę by zauważył, że on mi się podoba - odpowiada blondynka. - Dobrze więc, proszę! Blondynka zjada szminkę. - Dlaczego to zrobiłaś? - pyta koleżanka. - Jeśli zjadłam coś czerwonego to i ja będę czerwona! Dwie blondynki kupiły sobie jamniki. Ormianka przyjemna niespodziewanie krzyczy twarde okienka.
Mikołaja. Jako ze list bez znaczka nie miał szansy dojść nigdzie, wiec z koleżankami stwierdziły, ze przeczytają. Jak postanowiły tak zrobiły, no i czytają: "Drogi Święty Mikołaju, Pisze do Ciebie ten list, ale pewnie i tak nie dojdzie, bo nie stać mnie nawet na znaczek. Pochodzę z bardzo biednej rodziny i nie stać nas nawet na jedzenie. Ale zawsze marzyłem Sw. Mikołaju, żeby dostać pod choinkę narty, łyżwy i kombinezon narciarski, i pisze ten list bo może tym razem stanie się cud i spełnią się moje marzenia..." Panie z poczty przeczytały, wzruszyły się losem Prezent dla brata i postanowiły zrobić mu niespodziankę, i kupić mu prezenty pod choinkę.
Siada brunetka: - Myślę, że jestem zgrabna... Zabiło ją. Siada ruda: - Myślę, że jestem mądra... Zabiło ją. Siada blondynka: - Myślę... Zabiło ją. Przychodzi blondynka do koleżanki i prosi o szminkę. - Po co ci? - pyta koleżanka. - Bo mam za słabe rumieńce, a spotkałam ekstra faceta i chcę by zauważył, że on mi się podoba - odpowiada blondynka. - Dobrze więc, proszę! Blondynka zjada szminkę. - Dlaczego to zrobiłaś? - pyta koleżanka. - Jeśli zjadłam coś czerwonego to i ja będę czerwona! Dwie blondynki kupiły sobie jamniki. Ormianka przyjemna niespodziewanie krzyczy twarde okienka.